RSS
niedziela, 12 lutego 2017

 

Cycero Harrisa skończone. Mam nadzieję, że następne tomy trylogii przeczytam sprawniej. Codzienność jednak mi tego nie obiecuje.

 


piątek, 10 lutego 2017

 

Nie powinno się ponoć kopać leżących. Ale co zrobić gdy leżący kopią się sami. Niemożliwe się wydaje lub niezwykle trudne a jednak prawdziwe. W tym samym czasie, niezależnie od siebie dokopała samym sobie dwójka liderów opozycji. Jeden, w czasie trwania grudniowo-styczniowej okupacji sali sejmowej wybrał się do ciepłych krajów. W sprawach służbowych. Z koleżanką z poselskiej ławy. W przeddzień sylwestra. Drugi natomiast, jako współwłaściciel firmy, przyjmował zlecenia, wystawiał faktury i pobierał wynagrodzenie od... komitetu któremu szefuje. Równocześnie niemal w imieniu tegoż komitetu prowadził zbiórkę pieniędzy. Tłumacząc się wyjaśniał, że zabrakło mu wyobraźni i... doświadczenia w działalności publiczno-politycznej. 

 


 

Dzielenie bowiem to jest coś co najlepiej wychodzi funkcjonariuszom dobrej zmiany. Dzielenie na naszych i onych, dobrych i złych, gorszy sort czy biało-czerwoną drużynę, lewych, prawych i środkowych... wymieniać by długo. Przy okazji dobrze im idzie też naznaczanie łatkami, łatwymi do zapamiętania przez ciemny lud, wszystkich krytycznie nastawionych do obecnej władzy. Zawsze coś się przyklei i w pamięci wyborców zostanie. A zajęta sobą opozycja niczego w zasadzie prawym i sprawiedliwym nie utrudnia.

 

wtorek, 07 lutego 2017

 

I jak się okazuje nie tylko Sopot składa deklaracje pomocy ofiarom syryjskiej wojny. Jednak w każdej, nawet w najprostszej ze spraw, wymagana jest zgoda rządu. A to zmienia wszystko, w tym i to że nic nie jest proste. Co najwyżej czarne lub białe. 

 


niedziela, 05 lutego 2017

 

Władze Sopotu zaoferowały pomoc dziesiątce sierot wojennych z Aleppo. Znalazły się także rodziny gotowe zaopiekować się dziećmi. Dobra wola samorządowców i zwykłych ludzi nie znalazła jednak zrozumienia u funkcjonariuszy dobrej zmiany. Jak się okazuje rząd nie wyraził zgody na przyjęcie dzieci ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa państwa... Narodowi-katolicy jakimi się mienią nie potrafili już znaleźć głupszej wymówki na uzasadnienie swojego egoizmu, ksenofobii i uprzedzeń. Nikt mnie nie przekona, że dziesiątka sierot wymagających pomocy, a i zapewne leczenia, zagraża w jakikolwiek sposób czterdziestomilionowemu państwu. Jeśli jednak jakimś cudem dzieci zagrażają Polsce to chyba czas najwyższy zastanowić się zarówno nad kształtem samego państwa o tej nazwie  jak i nad towarzystwem, które nim włada.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 209