RSS
niedziela, 25 września 2016

 

Dobra zmiana zwiera szeregi a najważniejszy z prezesów mobilizuje swoje marionetki na ostatnie miesiące roku. Aż strach pomyśleć co zaplanował reszcie rodaków w swoim umyśle. Wedle jego słów koniec roku będzie ciężki, a potem już zapanuje spokój, ład i porządek. Na długo zapewne, bo prawi i sprawiedliwi raz zdobytej władzy tak łatwo nie oddadzą. Nie mam złudzeń, że po to by władzę swoją utrzymać i poszerzyć zrobią wszystko co będzie potrzebne. A nawet więcej. I ani prawo, ani przyzwoitość, ani tym bardziej poglądy i opinie inaczej myślących nie będą miały dla nich żadnego znaczenia. Po nich choćby potop. 

 


 

Książka spółki autorskiej Głuchowski/Górka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Bardziej reporterska niż fabularna. Napięcie rosło z każdym rozdziałem. Aż chciało się czytać. Film natomiast, traktujący o tych samych wydarzeniach, już tak przejmujący nie jest. Ładne zdjęcia i ciekawy montaż spowodowały, że Karbalę oglądało mi się całkiem przyjemnie. Dodając do tego niezłe aktorstwo to w warstwie wzrokowej film ten, jakby nie było akcji, zaliczyć można do całkiem interesujących. Gdyby jeszcze dramatyczną, długo nieznaną historię, opowiedziano z większym zębem, zadziorniej byłaby to klasa światowa. A tak pozostał niedosyt.

 

piątek, 23 września 2016

 

Bardzo ciekawy wieczór w kinie. Hell or High Water obejrzałem. Amerykańskie, dobre kino. Z ciekawie opowiedzianą historią w dodatku i muzyką Nicka Cave. Ze starymi westernami bardzo mi się skojarzył.

 

 

Rocznicowe lektury o KOR-ze. I jego założycielach, którzy dziś po dwóch dalekich stronach. 

 


 

Polityka zajmuje mi coraz więcej czasu. A czas kiedy nie zwracałem na nią uwagi wspominam z pewnym rozczuleniem. No ale wtedy nie działo się nic niepokojącego. Rozmontowywanie i zawłaszczanie państwa jednak niepokojące jest bardzo.

 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 188