Blog > Komentarze do wpisu

27 lutego

 

Obejrzałem najnowszy film Andrzeja Wajdy Wałęsa. Człowiek z nadziei. Obejrzałem i moje rozczarowanie nie ma granic. Jeśli miała być to trzecia część swoiście pojmowanej trylogii, po Człowieku z Marmuru i Człowieku z Żelaza to pomysł i wykonanie przede wszystkim trzeba uznać za całkowicie nieudane. Tamte filmy miały siłę i potężny ładunek emocji. Miały to coś, co powodowało, że oglądało się je z zapartym tchem. Ten film natomiast ma jedynie Roberta Więckiewicza w roli tytułowej. Małe plusy należą się realizatorom za dobór muzyki, bo chwalenie pojedynczych świetnie zaplanowanych i zagranych scen nie ma sensu. Można je sobie obejrzeć w trailerach. To jednak trochę mało jak na dwugodzinny film. Szkoda, bo potencjał w postaci samego bohatera jak i historii do opowiedzenia dawał szansę na wielkie kino. Wyszedł z tego niestety smutny zaścianek, w dodatku mało zrozumiały dla osób nieinteresujących się historią.

 

 

czwartek, 27 lutego 2014, karl.luna

Polecane wpisy